motoartsci

Toyota Supra – klasyk z Japonii, który wciąż da się sprowadzić

Toyota Supra pojawiła się w 1978 roku jako sportowa wersja Celiki. Na początku nie była jeszcze osobnym modelem – to była po prostu Celica z dłuższym przodem i rzędową szóstką pod maską. Ten pierwszy wariant (A40/A50) powstał z myślą o stworzeniu japońskiego odpowiednika samochodów GT z Zachodu.

Pierwsze silniki to 2.0 i 2.6 litra – czterozaworowe rzędowe szóstki z wtryskiem. W USA najpopularniejszy był 5M-E – 2.8 litra, 112–116 KM. Napęd trafiał oczywiście na tylną oś, a do wyboru była skrzynia manualna lub automat.

Zawieszenie w wersjach eksportowych miało sztywniejsze nastawy. Całość była dość komfortowa, ale jak na koniec lat 70. – dawała już sporo przyjemności z jazdy.

Druga Supra – nadal Celica, ale z ambicjami

W 1981 roku Toyota wprowadziła drugą generację (A60), nadal jako Celica Supra. Auto zyskało bardziej nowoczesne nadwozie i silnik 5M-GE – 2.8 litra, 145–170 KM. Najważniejszy był jednak fakt, że Supra powoli stawała się samochodem sportowym z prawdziwego zdarzenia.

W Japonii pojawiły się wersje turbo (1G-GTE), a bardziej zaawansowane odmiany miały elektroniczne wskaźniki, system TEMS do regulacji sztywności zawieszenia, a także ABS – co wtedy nie było jeszcze standardem.

Trzecia generacja – Supra staje na własnych kołach

Rok 1986 to przełom – Supra dostaje własną platformę (A70) i staje się osobnym modelem. Samochód był większy, cięższy, ale też dużo bardziej zaawansowany technicznie. Wciąż z napędem na tył, z niezależnym zawieszeniem i wielowahaczowym układem z tyłu.

Główne silniki to: – 7M-GE: 3.0 R6, 200 KM
– 7M-GTE: 3.0 R6 turbo, 232 KM
– 1G-GTE (2.0 TT) i 1JZ-GTE (2.5 TT) – tylko w Japonii

Auto było bardzo dobrze wyposażone – klimatyzacja, komputer pokładowy, sportowe fotele, aktywne zawieszenie TEMS i opcjonalny dyferencjał LSD. Dla wersji z turbo – 0–100 km/h w okolicach 6,5 sekundy. Masa: od 1550 do 1650 kg.

Czwarta generacja – legenda 2JZ się rodzi

W 1993 roku wchodzi Supra A80, czyli to, co dziś nazywamy „prawdziwą Suprą”. Lżejsza od poprzednika, z zupełnie nowym zawieszeniem i rozkładem masy blisko 50:50. Samonośne nadwozie wzmocniono aluminium, a wersje targa miały zdejmowany dach.

Silniki: – 2JZ-GE: 3.0, wolnossący, 220 KM
– 2JZ-GTE: 3.0, twin-turbo, 280 KM (JDM) / 320 KM (USA)

Wersje turbo oferowały 6-biegową skrzynię Getrag V160, napęd na tył, szperę Torsena, duże wentylowane hamulce i zawieszenie oparte na podwójnych wahaczach.
0–100 km/h: około 4,9 s (USA)
Masa: 1430–1560 kg
Vmax: 250 km/h (ograniczona, realnie więcej)

Wersje JDM różniły się turbinami (ceramiczne), ECU i chłodzeniem – ale ogólna charakterystyka auta była bardzo zbliżona.

Nowa Supra – zupełnie inna historia

W 2019 roku Toyota pokazała nową Suprę (A90), stworzoną razem z BMW. Samochód powstał na platformie CLAR, dzielonej z Z4. Produkcja odbywa się w Austrii, a jednostki napędowe pochodzą od BMW.

Dostępne są dwie wersje silnikowe: – 2.0 turbo, 258 KM
– 3.0 R6 turbo, 340–387 KM

Skrzynie to 8-stopniowy automat ZF, a od 2022 roku także 6-biegowy manual w wersji 3.0. Samochód ma adaptacyjne zawieszenie, aktywny dyferencjał i dobre osiągi, choć stylistycznie i charakterologicznie jest daleki od A80. Dla wielu fanów starszych generacji – to raczej GT na współczesne czasy niż prawdziwy następca.

Supra na rynku japońskim

W Japonii Supra – zwłaszcza A70 i A80 – zyskała status motoryzacyjnej ikony. Wersje z silnikiem 2JZ-GTE i manualną skrzynią są dziś bardzo poszukiwane. Ceny regularnie rosną, a dobrze utrzymany egzemplarz A80 potrafi kosztować nawet 5 milionów jenów.

Coraz więcej tych aut trafia z Japonii do USA, Australii i Europy. Japońskie wersje są technicznie zbliżone, ale często mają oryginalne detale, które dziś trudno znaleźć w wersjach eksportowych.

Michał Sadcza, analityk zakupowy z AutoStany:
„Toyota Supra, zwłaszcza generacja A80, to dziś nie tylko sportowe auto, ale pełnoprawny obiekt inwestycyjny. Na rynku japońskim obserwujemy systematyczny wzrost cen – szczególnie dobrze utrzymanych egzemplarzy z oryginalnym silnikiem 2JZ-GTE. Dla naszych klientów w Polsce to często ostatni moment, by sprowadzić ten model zanim całkowicie zniknie z rynku.”

SZHARE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Szukasz porady w sprawie klasyka? Skontaktuj się z naszą redakcją MotoArtyści.pl

Administratorem Twoich danych osobowych będzie motoartysci.pl. Będziemy przetwarzać Twoje dane osobowe w celu nawiązania z Tobą kontaktu w związku ze złożonym zgłoszeniem. Masz prawo żądania dostępu do treści swoich danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do wyrażenia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania Twoich danych, a także prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Szczegółowe informacje o przetwarzaniu danych osobowych znajdują się w Polityce Prywatności.