motoartsci

Skontaktuj się z naszym doradcą w sprawie porady

dotyczącej importu europejskiego klasyka do Polski

Skontaktuj się z naszym doradcą w sprawie porady

dotyczącej importu europejskiego klasyka do Polski

Renault Alpine A110 – francuski sen o lekkości i zwycięstwie

Początki wizji Jeana Rédélé

Historia Alpine zaczyna się od młodego pasjonata z Dieppe. Jean Rédélé najpierw ścigał się w rajdach Renault 4CV, a później zaczął budować własne auta, przekonany, że sekret szybkości leży w lekkości i zwinności. Tak narodziła się marka Alpine, której nazwa nawiązywała do Rajdu Alpejskiego. W 1962 roku pojawił się model A110 – samochód, który miał zrewolucjonizować wyobrażenie o francuskim sporcie samochodowym.

Lekka konstrukcja i kompaktowa moc

A110 był jak rasowy sprinter – niewielki, smukły i perfekcyjnie przygotowany do swojej roli. Nadwozie z włókna szklanego osadzono na stalowej ramie typu backbone, co pozwoliło utrzymać masę na poziomie około 700 kilogramów. Silniki pochodziły z Renault, początkowo niewielkie jednostki o pojemności 1,1 litra, później coraz mocniejsze. Najbardziej ceniona wersja 1600S dysponowała 138 końmi mechanicznymi. To może nie brzmiało imponująco na papierze, ale w praktyce, przy tak małej wadze, dawało osiągi zdolne zawstydzić mocniejsze rywali.

Triumfy na rajdowych trasach

To jednak nie parametry techniczne zbudowały legendę A110, lecz jego sukcesy w rajdach. Smukły Alpine był idealnym narzędziem na górskich odcinkach specjalnych. Prowadzenie wymagało koncentracji, bo silnik z tyłu sprzyjał nadsterowności. W rękach doświadczonych kierowców samochód był jednak bronią nie do zatrzymania. W 1971 roku A110 wygrał Rajd Monte Carlo, a dwa lata później sięgnął po tytuł mistrza świata konstruktorów w pierwszym sezonie istnienia WRC. To było wydarzenie, które sprawiło, że cała Europa zaczęła mówić o francuskiej marce z Dieppe.

Charakter, który nie wybaczał błędów

Alpine A110 był samochodem wymagającym, ale dzięki temu dawał ogromną satysfakcję. Przyspieszenie i prowadzenie były oszałamiające, pod warunkiem że kierowca potrafił trzymać nerwy na wodzy. Wielu porównywało go do Porsche 911, zresztą podobieństwa były widoczne – zarówno w układzie napędowym, jak i w charakterze jazdy. Francuski samochód był jednak lżejszy, bardziej dziki i mniej przewidywalny.

Francuska elegancja na czterech kołach

Nie można też pominąć wyglądu. A110 wyróżniał się subtelnymi liniami i charakterystycznymi podwójnymi reflektorami. Nie epatował agresją, nie miał muskularnej sylwetki – był elegancki i lekki, zupełnie jak szyty na miarę garnitur. To auto, które wyglądało szybciej, niż jeździło większość konkurencji.

Koniec pewnej epoki i nowe życie legendy

Produkcję zakończono w 1977 roku. Alpine próbowało później kontynuować sukces za pomocą modelu A310, ale magia A110 była nie do powtórzenia. Do dziś pozostaje symbolem francuskiej szkoły motoryzacji, w której liczyły się lekkość, spryt i radość z jazdy. Dziś egzemplarze w dobrym stanie osiągają zawrotne sumy, szczególnie te z rajdową przeszłością.

Kilka dekad później, w 2017 roku, Alpine wróciło na rynek z nowym A110. To nie była próba kopiowania klasyka, ale świadomy hołd złożony filozofii Jeana Rédélé. Samochód na miarę XXI wieku, który przypominał, że duch lekkiej, francuskiej legendy wciąż żyje.

SZHARE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Szukasz porady w sprawie klasyka? Skontaktuj się z naszą redakcją MotoArtyści.pl

Administratorem Twoich danych osobowych będzie motoartysci.pl. Będziemy przetwarzać Twoje dane osobowe w celu nawiązania z Tobą kontaktu w związku ze złożonym zgłoszeniem. Masz prawo żądania dostępu do treści swoich danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do wyrażenia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania Twoich danych, a także prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Szczegółowe informacje o przetwarzaniu danych osobowych znajdują się w Polityce Prywatności.