Garaż kontra fabryka – jak pasja zmieniała rynek motoryzacyjny
Gdy wszystko zaczyna się od jednego pomysłu i braku snu Było późne popołudnie, kiedy Colin Chapman po raz dziesiąty tego dnia wrócił do swojej drewnianej szopy za domem. Na stole, który wcześniej służył za stół kuchenny jego matki, leżała rama z cienkich rur stalowych. Obok: zawieszenie od rozbitego Austina i notatnik pokryty równaniami, przekreśleniami i…