motoartsci

Opel Senator – niemiecka limuzyna, która chciała podgryźć giganta

Kiedy w 1978 roku Opel zaprezentował model Senator, wielu przecierało oczy ze zdumienia. Oto marka, którą kojarzono raczej ze średnią klasą – Rekordem, Kadettem czy Asconą – nagle postawiła na stół pełnoprawną limuzynę. Projekt nie był przypadkiem. W General Motors wiedzieli, że Mercedes dominuje w segmencie luksusowych sedanów, a BMW coraz śmielej wchodzi na rynek z serią 7. Opel, jako europejskie ramię GM, miał spróbować swoich sił w tej lidze.

Senator wywodził się technicznie z Opla Rekorda, ale stylistycznie i konstrukcyjnie grał w zupełnie innej kategorii. Zbudowano go na platformie V-car, która była większa, mocniejsza i lepiej przygotowana do noszenia prestiżowej karoserii. Na pierwszy rzut oka przypominał też nieco Opla Monzę – sportowe coupé, z którym dzielił wiele rozwiązań.

Pierwsza generacja – luksus po niemiecku

Opel Senator A (1978–1986) oferował to, czego brakowało klientom Opla w latach 70. – przestrzeń, komfort i silniki, które mogły konkurować z Mercedesem. Topową jednostką był 3.0E – rzędowa szóstka o mocy 180 KM, wyposażona we wtrysk paliwa Bosch L-Jetronic. Jak na tamte czasy – imponujące. Senator mógł mknąć po autostradzie 200 km/h bez wysiłku, a we wnętrzu panowała cisza.

W środku znajdowało się wszystko, co w latach 80. robiło wrażenie: elektryczne szyby, klimatyzacja, komputer pokładowy, skórzana tapicerka. Opel reklamował go jako samochód, który daje prestiż na poziomie Mercedesa, ale za rozsądniejsze pieniądze.

Senator B – dojrzalszy i bardziej elegancki

Druga generacja (1987–1993) była rozwinięciem tej samej idei, ale w nowocześniejszym wydaniu. Nadwozie zaokrągliło się zgodnie z modą końca lat 80., a pod maską pojawiły się nowe silniki. Najbardziej charakterystyczny był 3.0 24V – rzędowa szóstka z podwójnym wałkiem rozrządu, która osiągała 204 KM. Dzięki temu Senator stał się autem, które nie tylko komfortowo woziło na spotkania biznesowe, ale też potrafiło zawstydzić kierowcę BMW serii 5 na autostradzie.

Pojawiła się też wersja z 4-biegowym automatem, co było ukłonem w stronę rynku niemieckiego i brytyjskiego, gdzie klienci coraz częściej oczekiwali luksusu w stylu amerykańskim.

Problemy i zmierzch modelu

Choć Senator był udanym samochodem, nigdy nie dorównał sprzedażą Mercedesowi czy BMW. Brakowało mu prestiżowej otoczki, którą konkurenci budowali przez dekady. Opel – mimo że oferował świetną technikę i bogate wyposażenie – wciąż był marką kojarzoną bardziej ze „zwykłymi” autami. To trochę tak, jakby dzisiejszy Ford chciał rywalizować w segmencie Rolls-Royce’a – technicznie mógłby, ale wizerunkowo to inna liga.

W 1993 roku produkcja Senatora zakończyła się, a jego rolę w gamie Opla przejął Omega, która kontynuowała ideę dużego sedana klasy wyższej, ale z bardziej masowym charakterem.

Choć Opel Senator nigdy nie osiągnął statusu gwiazdy, był ważnym elementem motoryzacyjnego krajobrazu Europy lat 80. i 90. W Niemczech często wybierały go służby państwowe, bankierzy i biznesmeni, którzy nie chcieli być postrzegani jako przesadnie luksusowi, ale potrzebowali solidnego, szybkiego i wygodnego auta.

Dziś Senator staje się coraz ciekawszym youngtimerem. Szczególnie poszukiwane są wersje 3.0 24V – mocne, rzadkie i zdolne do osiągów, które w tamtym czasie naprawdę robiły wrażenie. To samochód, który idealnie oddaje ducha epoki: luksus i technologia dostępne dla klasy średniej wyższej, w czasach gdy Opel jeszcze śmiało grał w segmencie premium.

SZHARE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Szukasz porady w sprawie klasyka? Skontaktuj się z naszą redakcją MotoArtyści.pl

Administratorem Twoich danych osobowych będzie motoartysci.pl. Będziemy przetwarzać Twoje dane osobowe w celu nawiązania z Tobą kontaktu w związku ze złożonym zgłoszeniem. Masz prawo żądania dostępu do treści swoich danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do wyrażenia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania Twoich danych, a także prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Szczegółowe informacje o przetwarzaniu danych osobowych znajdują się w Polityce Prywatności.